Archiwa kategorii: pączki

Przepyszne pączki z marmoladą różaną

I oto nadszedł Tłusty Czwartek. Pączki obowiązkowo muszą być, ale w tym roku postanowiłam zrobić je sama-bez ulepszaczy, spulchniaczy i konserwantów. Szczerze…bardzo się bałam i już od tygodnia wyszukiwałam odpowiedniego przepisu i wskazówek dotyczących smażenia. Wyszły super…miękkie, pachnące…po prostu pychotka. Sukces:) Polecam gorąco!

Składniki (30 sztuk):

600 g mąki pszennej tortowej+ jeszcze trochę do podsypywania

240 ml letniego mleka

25 g świeżych drożdży

100 g roztopionego i ostudzonego masła

3 nieduże jajka

20 g cukru z wanilią

50-60 g cukru

2 łyżki spirytusu

Dodatkowo:

olej do smażenia

papierowe ręczniki kuchenne

cukier puder/lukier

500 g marmolady różanej/ dowolnych powideł lub dżemu

Wykonanie:

Drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, wlać letnie mleko, wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 min. Do przesianej mąki wlać rozczyn, wsypać cukry, dodać jajka, a na końcu wlać spirytus (zapobiega wchłanianiu tłuszczu) oraz ostudzone masło. Ciasto wyrabiać przez 15-20 min. (jest luźne, dlatego w trakcie wyrabiania dodałam jeszcze odrobinę mąki (1-2 łyżki) i takie niezbyt zwarte odstawiłam pod przykryciem na 1,5 godz.). Gdy ciasto wyrośnie wykładamy je na obsypany mąką blat i podsypując wałkujemy na grubość co najmniej 1 cm, a następnie szklanką o średnicy 7 cm wykrawamy kółka, które układamy na posypanych mąką blaszkach lub na posypanej stolnicy. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 30-35 min. Smażymy na oleju lub smalcu rozgrzanym do temp. 160-180 st. (ja nie mam termometra cukierniczego, dlatego temperaturę sprawdzałam wrzucając kawałeczek ciasta- jeśli od razu zaskwierczy, wypłynie i szybciutko się zrumieni-możemy wkładać pączki). Gdy spód się zrumieni, przewracamy pączki na drugą stronę. Jeszcze ciepłe nadziewamy za pomocą szprycy i lukrujemy. Jeżeli sypiemy cukrem pudrem-musimy poczekać aż ostygną.

Dodatkowe wskazówki:

Pączki smażymy po 3-4 jednocześnie (wrzucamy je wierzchem do dołu) i po każdej partii sprawdzamy za pomocą kawałeczka ciasta, czy temperatura nadal jest odpowiednia. Zbyt rozgrzany tłuszcz zrumieni pączki, ale w środku będą surowe (najlepiej to sprawdzić wbijając drewniany patyczek), natomiast jeśli olej będzie zbyt chłodny pączki „wypiją” go zbyt wiele.

Do oleju wlewamy odrobinę spirytusu, żeby pączki nie chłonęły tłuszczu i żeby olej nie pryskał.

Olej powinien sięgać przynajmniej 6 cm, żeby pączki swobodnie unosiły się na powierzchni i nie dotykały dna. Odpowiednia ilość oleju robi jasną obwódkę na pączku.

Po wyciągnięciu pączki kładziemy na warstwie papierowych ręczników, żeby wchłonęły nadmiar tłuszczu i dodatkowo kładziemy ręcznik na wierzch pączka.

            

Źródło: zmodyfikowany IV przepis na pączki z mojewypieki.com